Wybór trasy z Warszawy w Bieszczady potrafi zadecydować o tym, czy podróż będzie przewidywalnym przejazdem, czy serią hamowań, wyprzedzania ciężarówek i nerwowego sprawdzania czasu dojazdu. Najczęstszy błąd polega na automatycznym ustawieniu nawigacji na tradycyjny kierunek przez Radom i drogę krajową nr 9, bez porównania go z wariantem prowadzącym przez S17, okolice Lublina oraz S19 w kierunku Rzeszowa. [1]
Trasa przez Radom bywa krótsza na mapie, zwłaszcza gdy celem jest południowa część Bieszczadów. Krótsza linia między dwoma punktami nie oznacza jednak krótszego, spokojniejszego ani tańszego przejazdu. W relacji Warszawa – Bieszczady znaczenie mają standard nawierzchni, liczba skrzyżowań, udział ruchu ciężkiego, możliwość bezpiecznego wyprzedzania oraz odporność trasy na pojedyncze utrudnienia. Właśnie pod tymi względami korytarz S17 i S19, będący częścią układu Via Carpatia, często wypada korzystniej niż klasyczny szlak przez Radom. [3]
Dlaczego porównanie tras nie powinno opierać się wyłącznie na kilometrach
1. Droga ekspresowa daje bardziej przewidywalny czas podróży
Największą przewagą wariantu Warszawa – S17 – S19 – Bieszczady jest przewidywalność. Droga ekspresowa ogranicza liczbę zmiennych, które na zwykłej trasie krajowej potrafią zmienić plan dnia: skrzyżowania z sygnalizacją, przejścia dla pieszych, odcinkowe ograniczenia prędkości, wjazdy do miejscowości, ciągniki rolnicze i lokalny ruch poprzeczny.
Przez Radom oraz kolejne fragmenty DK9 kierowca znacznie częściej przechodzi z jazdy płynnej do jazdy kolumnowej. Nawet jeśli ruch przez pierwsze kilkadziesiąt kilometrów wygląda dobrze, wystarczy jedna ciężarówka, autobus lub wolniej jadący zestaw pojazdów, aby tempo całej kolumny spadło na dłuższym odcinku. Na trasie ekspresowej wolniejszy pojazd można zazwyczaj wyprzedzić legalnie i bez konieczności oczekiwania na długi prosty fragment jezdni.
To szczególnie ważne dla osób jadących w piątek po pracy albo wracających z Bieszczadów w niedzielę. W takich terminach czas przejazdu przez miejscowości i odcinki jednojezdniowe jest zwykle mniej stabilny niż czas przejazdu drogami szybkiego ruchu. Różnica nie zawsze musi oznaczać rekordowo szybszą podróż, ale niemal zawsze oznacza mniejsze ryzyko nieplanowanego opóźnienia.
2. S17 pozwala sprawniej opuścić aglomerację warszawską
Wyjazd z Warszawy jest pierwszym odcinkiem, na którym można stracić dużo czasu jeszcze przed rozpoczęciem właściwej podróży na południowy wschód. S17 daje uporządkowany kierunek w stronę Lubelszczyzny, szczególnie dla kierowców startujących ze wschodnich, południowych i centralnych dzielnic miasta. Zależnie od miejsca rozpoczęcia podróży dojazd do właściwego węzła może oczywiście wyglądać inaczej, ale po wjeździe na trasę ekspresową charakter przejazdu szybko się stabilizuje. [2]
Wariant radomski może być wygodny dla części osób wyjeżdżających z południowo-zachodniej Warszawy lub z miejscowości położonych przy trasach wylotowych w kierunku Grójca. Nie oznacza to jednak automatycznej przewagi na całej relacji. Początkowa oszczędność kilku kilometrów może zostać skonsumowana później przez ruch lokalny, ograniczenia i przejazdy przez zabudowane obszary.
Przy planowaniu należy rozdzielić dwa etapy: dojazd z konkretnej dzielnicy do drogi wylotowej oraz przejazd głównym korytarzem międzyregionalnym. Nawigacja często mocno eksponuje pierwszy etap, mimo że o komforcie kilkusetkilometrowej podróży decyduje przede wszystkim drugi.
3. Mniej skrzyżowań oznacza mniej punktów konfliktowych
Droga ekspresowa ma bezkolizyjny układ węzłów, czyli kierunki ruchu rozdzielane są za pomocą łącznic, a nie klasycznych skrzyżowań na poziomie jezdni. W praktyce oznacza to mniej miejsc, w których samochód może nagle skręcić, zatrzymać się przed sygnalizatorem albo wymusić pierwszeństwo przy włączaniu się do ruchu.
Na trasie przez Radom i DK9 liczba punktów konfliktowych jest większa. Nie każdy powoduje problem, lecz ich suma wpływa na rytm jazdy. Kierowca częściej obserwuje pobocze, zjazdy, przystanki, przejścia dla pieszych oraz pojazdy przygotowujące się do skrętu. Na drodze ekspresowej uwaga nadal jest konieczna, ale koncentruje się przede wszystkim na prędkości, odstępie, zmianie pasa i ruchu włączającym się na węzłach.
Ten aspekt ma znaczenie zwłaszcza po zmroku oraz podczas deszczu. Dobre oznakowanie i rozdzielenie kierunków ruchu nie eliminują ryzyka, ale ograniczają liczbę sytuacji, w których trzeba gwałtownie reagować na lokalny ruch.
Standard techniczny S17 i S19 w długiej trasie
4. Dwie jezdnie poprawiają bezpieczeństwo wyprzedzania
Na odcinkach ekspresowych kierunki jazdy są fizycznie rozdzielone. To podstawowa różnica między S17 i S19 a dużą częścią tradycyjnych odcinków prowadzących przez Radom. Kierowca nie musi wychodzić na pas przeznaczony dla ruchu z przeciwka, aby wyprzedzić ciężarówkę, kampera czy wolniejszy samochód.

Wyprzedzanie na drodze jednojezdniowej wymaga jednocześnie oceny odległości, prędkości własnej, prędkości pojazdu wyprzedzanego i sytuacji z przeciwnego kierunku. Teoretycznie manewr może być legalny, ale nadal może być niewygodny lub ryzykowny, zwłaszcza przy pełnym obciążeniu auta, z boxem dachowym albo z przyczepą. Na ekspresówce manewr odbywa się w tym samym kierunku ruchu, a margines bezpieczeństwa jest zdecydowanie większy.
Uwaga: dwa pasy nie są zachętą do agresywnej jazdy. Lewy pas służy przede wszystkim do wyprzedzania, a utrzymywanie stałej, rozsądnej prędkości na prawym pasie ułatwia płynny przejazd wszystkim użytkownikom drogi.
5. Lepsza geometria drogi zmniejsza zmęczenie kierowcy
Drogi ekspresowe projektuje się z myślą o wyższych prędkościach i płynności ruchu. Łuki, pochylenia, włączenia oraz widoczność są zwykle bardziej przewidywalne niż na starszych drogach krajowych przebiegających przez miejscowości i historyczne układy komunikacyjne. Nie chodzi o to, że na ekspresówce kierowca może przestać uważać. Chodzi o mniejszą liczbę gwałtownych zmian tempa i kierunku jazdy.
W podróży Warszawa – Bieszczady zmęczenie narasta szczególnie na końcowym etapie, gdy po wielu godzinach jazdy pojawiają się drogi regionalne, serpentyny i odcinki o ograniczonej widoczności. Im mniej energii kierowca zużyje wcześniej na ciągłe hamowanie, wyprzedzanie i reagowanie na zabudowę, tym lepiej przygotowany będzie na górski charakter ostatnich kilometrów.
Przewaga S17 i S19 nie polega zatem wyłącznie na prędkości maksymalnej. To również redukcja obciążenia poznawczego, czyli liczby bodźców i decyzji, które kierowca musi przetworzyć podczas długiego przejazdu.
6. Ograniczona dostępność chroni płynność ruchu
Drogi ekspresowe mają ograniczoną dostępność. Nie ma na nich bezpośrednich zjazdów do posesji, przypadkowych włączeń z bocznych dróg ani ruchu pieszych i rowerzystów. Lokalny ruch jest prowadzony inną siecią drogową, a przejazdy odbywają się przez węzły, wiadukty i przejazdy pod trasą.
Na DK9 i innych drogach prowadzących przez miejscowości sytuacja wygląda inaczej. Samochody włączają się do ruchu z posesji, stacji paliw, parkingów, dróg gminnych czy punktów handlowych. Każde takie miejsce jest potencjalnym źródłem hamowania. W sezonie wakacyjnym dochodzą pojazdy turystyczne, które częściej zwalniają przed skrętem, szukają parkingu lub reagują na instrukcje nawigacji w ostatniej chwili.
Ograniczona dostępność może wydawać się abstrakcyjną cechą projektową, ale w praktyce przekłada się na stabilniejszy przejazd. To jeden z powodów, dla których dłuższy wariant ekspresowy potrafi być rozsądniejszy od krótszej drogi krajowej.
Ruch ciężki i realia jazdy poza dużymi miastami
7. S19 przejmuje znaczną część transportu dalekobieżnego
S19 jest częścią większego korytarza transportowego Via Carpatia, łączącego regiony wschodniej Polski z południem kraju i dalszymi kierunkami europejskimi. Taka funkcja oznacza obecność ruchu ciężarowego, ale równocześnie daje infrastrukturę przygotowaną do jego obsługi: dwa pasy ruchu, odpowiednie węzły, miejsca obsługi podróżnych i parametry pozwalające na bezpieczniejsze rozdzielenie pojazdów o różnej prędkości.
Na drodze jednojezdniowej ciężarówka staje się często „liderem” całej kolumny. Za jednym zestawem może zebrać się kilka lub kilkanaście aut osobowych, a możliwość wyprzedzenia zależy od długości widocznego odcinka i ruchu z przeciwka. Jeśli kierowca nie chce ryzykować, może przez wiele kilometrów jechać tempem narzuconym przez wolniejszy pojazd.
Na S19 samochód ciężarowy nadal zajmuje przestrzeń i wymaga zachowania odstępu, lecz nie blokuje całego kierunku jazdy. To istotna różnica dla rodzin jadących z dziećmi, osób podróżujących nocą oraz kierowców, którzy chcą utrzymać spokojne tempo bez presji ciągłego wyprzedzania.
8. Przez Radom częściej pojawia się jazda w kolumnie
Kolumna na trasie jednojezdniowej ma własną dynamikę. Pierwszy pojazd hamuje z powodu skrętu, przejścia dla pieszych albo ograniczenia, a kolejne auta reagują z opóźnieniem. Na końcu kolumny hamowanie może być wyraźnie mocniejsze niż przy jej początku. Ten efekt jest szczególnie zauważalny w ruchu weekendowym, kiedy część kierowców jedzie mniej pewnie lub korzysta z nawigacji na nieznanych drogach.

Trasa przez Radom może wymagać częstszego dopasowywania się do takiego rytmu. Po krótkim odcinku jazdy ze stałą prędkością pojawia się miejscowość, ograniczenie, rondo albo ciężarówka przygotowująca się do skrętu. Z perspektywy pojedynczego zdarzenia to drobiazg. Z perspektywy kilkuset kilometrów oznacza większe zmęczenie oraz trudniejszą ocenę godziny przyjazdu.
Nie jest to argument, że przez Radom nie da się jechać komfortowo. Przy małym ruchu, dobrej pogodzie i korzystnej godzinie przejazdu ta droga może być zupełnie poprawna. Problem polega na tym, że jej jakość mocniej zależy od warunków chwilowych.
9. Większy odstęp od ciężarówek łatwiej utrzymać na ekspresówce
Bezpieczny odstęp jest jednym z najczęściej lekceważonych elementów długiej podróży. Na drodze jednojezdniowej kierowcy nieraz jadą zbyt blisko ciężarówki, ponieważ liczą na pierwszą okazję do wyprzedzania. Widoczność jest wtedy ograniczona, a reakcja na nagłe hamowanie utrudniona. Dodatkowo pojazd ciężarowy może zasłaniać znaki, sygnalizację i sytuację na skrzyżowaniu.
Warto przeczytać również powiązany artykuł: S19 pod lupą: standard drogi, pas awaryjny i ograniczenia prędkości.
10. Na ekspresówce łatwiej zrezygnować z jazdy „na zderzaku”
Na S17 i S19 kierowca może utrzymać bezpieczny odstęp, a następnie wyprzedzić wolniejszy pojazd wtedy, gdy warunki są odpowiednie. Nie trzeba budować napięcia za ciężarówką ani przyspieszać natychmiast po pojawieniu się krótkiej prostej. To szczególnie ważne przy deszczu, po zmroku i wtedy, gdy auto jest obciążone bagażem lub jedzie z kompletem pasażerów.
Spokojniejsza jazda za ciężarówką ma też praktyczny wymiar: kierowca lepiej widzi oznakowanie, wcześniej zauważa zator i ma więcej czasu na łagodne hamowanie. W długiej trasie taki styl jazdy zwykle daje więcej niż próby odzyskania kilku minut na każdym wolniejszym odcinku.
Postoje, paliwo i organizacja długiej podróży
11. Miejsca obsługi podróżnych ułatwiają planowanie przerw
Na trasie ekspresowej postoje są zwykle łatwiejsze do przewidzenia. Miejsca obsługi podróżnych, parkingi i stacje przy węzłach pozwalają zaplanować przerwę bez zjeżdżania do centrum przypadkowej miejscowości. Dla rodziny z dziećmi, osoby podróżującej ze zwierzęciem albo kierowcy jadącego nocą ma to realne znaczenie.
Wariant przez Radom również oferuje stacje i punkty gastronomiczne, ale dojście do nich częściej wymaga zjazdu z głównej drogi, przejazdu przez lokalny ruch i ponownego włączenia się do kolumny. Sama przerwa może być krótka, lecz jej organizacja nie zawsze taka pozostaje.
12. Tankowanie można połączyć z odpoczynkiem bez nadrabiania drogi
Przy podróży w Bieszczady warto traktować tankowanie jako element odpoczynku, a nie czynność wykonywaną dopiero po zapaleniu się rezerwy. Na S17 i S19 łatwiej wybrać stację przy trasie, zatrzymać się na kilkanaście minut i wrócić do jazdy bez szukania objazdu przez zabudowę.
Dobrym rozwiązaniem jest zaplanowanie jednego dłuższego postoju mniej więcej w środkowej części relacji. Kierowca ma wtedy czas na rozprostowanie nóg, posiłek i sprawdzenie prognozy dla końcowego, górskiego odcinka. Nie warto oszczędzać kilku minut kosztem jazdy zmęczonym do samego celu.
13. Łatwiej znaleźć bezpieczne miejsce na nagły postój
Potrzeba zatrzymania się nie zawsze wynika z planu. Dziecko może źle się poczuć, pasażer może potrzebować przerwy, a w samochodzie może pojawić się komunikat wymagający sprawdzenia. Na trasie szybkiego ruchu nie należy zatrzymywać się bez potrzeby na pasie awaryjnym, ale regularne parkingi i MOP-y dają znacznie lepsze możliwości bezpiecznego postoju niż przypadkowe pobocze przy drodze krajowej.
Przed wyjazdem warto sprawdzić, gdzie znajdują się kolejne miejsca postojowe. Nie trzeba tworzyć szczegółowego harmonogramu co do minuty; wystarczy wiedzieć, że po kilkudziesięciu kilometrach będzie rozsądne miejsce na przerwę.
Warunki pogodowe i jazda po zmroku
14. W deszczu łatwiej utrzymać równy rytm jazdy
Mokra nawierzchnia wymaga większego odstępu i łagodniejszych manewrów niezależnie od wybranego wariantu. Na S17 i S19 kierowca rzadziej musi jednak gwałtownie redukować prędkość przed skręcającymi pojazdami, przejściami czy lokalnymi skrzyżowaniami. Dzięki temu może spokojniej dopasować tempo do widoczności oraz ilości wody na jezdni.
Nie oznacza to, że ekspresówka jest automatycznie łatwa podczas ulewy. Widoczność mogą ograniczać rozbryzgi spod kół ciężarówek, a silny wiatr wymaga pewnego prowadzenia auta. Przewagą jest raczej bardziej uporządkowane środowisko ruchu i mniej niespodziewanych źródeł hamowania.
15. Nocny przejazd nie wymaga tak częstego wypatrywania ruchu lokalnego
Po zmroku na drogach jednojezdniowych szczególnej uwagi wymagają piesi, rowerzyści, nieoświetlone pojazdy rolnicze, auta wyjeżdżające z posesji oraz kierowcy skręcający w boczne drogi. Na ekspresówce takich sytuacji jest mniej, ponieważ ruch lokalny nie odbywa się bezpośrednio po głównej jezdni.

Podczas nocnej podróży nadal trzeba regularnie robić przerwy. Jeśli pojawia się ziewanie, trudność z utrzymaniem koncentracji albo wrażenie, że ostatnie kilometry „uciekły” z pamięci, należy zjechać na parking. Nawet dobra droga nie kompensuje zmęczenia kierowcy.
16. Zimą łatwiej ocenić sytuację przed dalszą częścią trasy
W sezonie zimowym warunki na nizinnej części przejazdu mogą wyraźnie różnić się od tych w pobliżu Bieszczad. Jadąc głównym korytarzem ekspresowym, łatwiej zaplanować postój, sprawdzić komunikaty drogowe i zdecydować, czy przed końcowym etapem nie założyć łańcuchów w odpowiednim miejscu albo nie zmienić godziny dojazdu.
Największą ostrożność warto zachować nie tylko przy intensywnych opadach śniegu, lecz także przy temperaturze bliskiej zera. Mosty, wiadukty i zacienione fragmenty mogą być śliskie wcześniej niż pozostała część nawierzchni. W takich warunkach istotniejsza od wyboru wariantu jest redukcja prędkości i odpowiednie opony.
Nawigacja i przygotowanie wariantu przejazdu
17. Nawigacja na trasie ekspresowej jest prostsza do kontrolowania
Na S17 i S19 decyzje nawigacyjne dotyczą głównie właściwych węzłów, zjazdów oraz ewentualnych objazdów. Komunikaty pojawiają się z wyprzedzeniem, a kierowca ma więcej czasu na ustawienie się na odpowiednim pasie. Zmniejsza to ryzyko nerwowego skrętu w ostatniej chwili.
Na trasie prowadzącej przez miejscowości nawigacja częściej prowadzi przez ronda, skrzyżowania i krótkie odcinki ulic lokalnych. Przy dużym ruchu łatwiej przeoczyć zjazd lub znaleźć się na niewłaściwym pasie za wolniejszym pojazdem. W praktyce warto ustawić cel pośredni przy głównym węźle na S19, a dopiero później prowadzenie do konkretnej miejscowości noclegowej.
18. Łatwiej reagować na utrudnienia bez chaotycznego szukania objazdu
Przed wyjazdem dobrze jest porównać aktualny czas przejazdu w dwóch niezależnych aplikacjach i sprawdzić komunikaty zarządcy dróg. Jeśli na ekspresówce pojawi się utrudnienie, objazd warto wybierać dopiero wtedy, gdy aplikacja pokazuje wyraźną oszczędność czasu. Automatyczne zjechanie na lokalne drogi może wprowadzić kierowcę w sieć wąskich ulic, przez które jedzie się wolniej, niż sugeruje mapa.
Przy trasie Warszawa – Bieszczady rozsądnie jest też pobrać mapę offline. Na końcowych odcinkach, zwłaszcza w dolinach i bardziej oddalonych miejscowościach, zasięg sieci komórkowej może być słabszy. Zapisany adres noclegu oraz alternatywna droga dojazdu pozwalają uniknąć stresu pod koniec podróży.
19. Większy zapas sił przydaje się na ostatnich kilometrach w Bieszczadach
Najważniejsza przewaga wariantu przez S17 i S19 ujawnia się często dopiero po zjechaniu z dróg szybkiego ruchu. Dojazd do Wetliny, Ustrzyk Górnych, Cisnej, Dwernika czy mniejszych miejscowości wymaga już dostosowania jazdy do zakrętów, zmiennej pogody, ograniczonej widoczności i ruchu turystycznego.
Jeśli wcześniejsza część podróży była spokojniejsza, kierowca dociera na ten etap z większym zapasem koncentracji. Warto wykorzystać go rozsądnie: zwolnić przed zakrętami, nie wyprzedzać na siłę, uważać na zwierzęta oraz liczyć się z tym, że ostatnie kilometry mogą zająć dłużej, niż wynikałoby z samego dystansu. Właśnie dlatego dłuższy wariant ekspresowy często okazuje się lepszym wyborem niż pozornie krótsza droga przez Radom.
Praktyczne przygotowanie auta przed wyjazdem
Przed długą trasą warto sprawdzić nie tylko poziom paliwa, lecz także ciśnienie w oponach, płyn do spryskiwaczy, działanie świateł i stan wycieraczek. W Bieszczadach ostatnie kilometry mogą prowadzić po drogach zacienionych, mokrych lub zabrudzonych błotem po opadach, dlatego dobra widoczność ma znaczenie do samego końca podróży.
Jeżeli samochód będzie obciążony bagażem, rowerami albo boxem dachowym, trzeba uwzględnić dłuższą drogę hamowania i większą wrażliwość na boczny wiatr. Warto też ustawić prawidłowe ciśnienie dla pełnego obciążenia zgodnie z zaleceniem producenta auta.
- zapisz adres noclegu oraz numer telefonu do gospodarza,
- miej pod ręką dokumenty, ładowarkę samochodową i kabel do telefonu,
- zabierz wodę, lekkie przekąski oraz podstawową apteczkę,
- przy wyjeździe zimą lub jesienią sprawdź prognozę dla miejscowości docelowej, a nie tylko dla Warszawy.
Godzina wyjazdu ma znaczenie także przy wyborze S17 i S19
Nawet dobrze poprowadzona trasa nie eliminuje skutków największego ruchu wyjazdowego. Przy planowanym wyjeździe w piątek warto rozważyć start przed popołudniowym szczytem albo później wieczorem, gdy ruch lokalny w Warszawie zwykle jest mniejszy. Podobnie w niedzielę: powrót rozpoczęty odpowiednio wcześnie może ograniczyć ryzyko wjazdu do aglomeracji w najbardziej zatłoczonym momencie.
Nie trzeba jednak podporządkowywać całego dnia mapie. W praktyce lepiej zaplanować spokojny wyjazd, jeden sensowny postój i zapas czasu na końcowy odcinek niż próbować odrobić opóźnienie szybszą jazdą. Bieszczady zaczynają się najlepiej wtedy, gdy kierowca ma jeszcze siłę bez pośpiechu dotrzeć do miejsca noclegu.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy trasa przez S17 i S19 zawsze będzie szybsza niż przejazd przez Radom?
Nie zawsze. Jej główną zaletą jest większa przewidywalność czasu przejazdu, choć końcowy wybór zależy od miejsca startu, celu oraz aktualnych utrudnień.
Dlaczego droga ekspresowa może być wygodniejsza od krótszej trasy?
S17 i S19 mają bezkolizyjne węzły, ograniczoną dostępność oraz rozdzielone jezdnie. Oznacza to mniej skrzyżowań, lokalnego ruchu i sytuacji wymagających hamowania.
Czy na S17 i S19 występuje ruch ciężarowy?
Tak. S19 jest częścią korytarza Via Carpatia i obsługuje transport dalekobieżny. Dwa pasy ruchu pozwalają jednak łatwiej wyprzedzać wolniejsze pojazdy.
Kiedy wariant przez Radom może być wygodny?
Może być korzystny dla osób wyjeżdżających z południowo-zachodniej Warszawy lub miejscowości położonych przy trasach w kierunku Grójca. Nie oznacza to jednak przewagi na całej trasie.
Co sprawdzić przed wyjazdem w Bieszczady?
Warto porównać aktualne czasy przejazdu, utrudnienia oraz miejsce rozpoczęcia i zakończenia podróży. Ostatni etap może prowadzić drogami regionalnymi i górskimi, dlatego należy uwzględnić zmęczenie kierowcy.
Co warto zapamiętać
- Wariant przez S17 i S19 może zapewnić bardziej przewidywalny przejazd z Warszawy w Bieszczady niż trasa przez Radom i DK9.
- Drogi ekspresowe ograniczają liczbę skrzyżowań, przejazdów przez miejscowości oraz lokalnych punktów konfliktowych.
- Rozdzielenie jezdni ułatwia bezpieczne wyprzedzanie ciężarówek i innych wolniejszych pojazdów.
- Ograniczona dostępność S17 i S19 pomaga utrzymać płynność ruchu, mimo obecności transportu dalekobieżnego.
- Trasa przez Radom może być korzystna dla części kierowców ze względu na miejsce startu, ale krótszy dystans nie zawsze oznacza szybszą i spokojniejszą podróż.
- Przed wyjazdem warto uwzględnić aktualne utrudnienia, punkt startowy oraz wymagający, górski charakter końcowego odcinka.
